Ulubione zajęcie Pana Olka? turlanie się a jak:-) cały pokój wysłany jest kocami, bo Pan Olek turla się z jednego końca pokoju do drugiego. I cały czas mnie zadziwia, ile on ma siły i energii na te koziołki. Nio tak trzeba sobie radzić, a usiądzie w swoim czasie, tym przewracaniem się z brzucha na plecy i na odwrót przebija jak na razie wszystko:-)
Dzisiaj byliśmy na zakupach i wścibscy klienci próbowali wtrącić, że pewnie Olkowi niewygodnie w wózku kółkowym na zakupy się jedzie...Ach ja lubię te komentarze...Na pewno co za dużo to niezdrowo i jeżeli przywalilibyśmy go artykułami spożywczymi to nie był by zadowolony, ale naprawdę bardzo rzadko bierzemy Synka gdzies do większego centrum handlowego. Uważam , że to nie jest najlepsze miejsce dla dziecka, ale kiedys trzeba zrobić te pakupki:-)
Suszy Saszę sushi -)
12 godz. temu


2 komentarze:
Dzieci przecież uwielbiają podróże w koszyku zakupowym. Też mnie denerwują spojrzenia tych wszystkich dziwnych ludzi, którzy czują, że mają misję do wszystkiego się wtrącić.
ja wyskoczyłam do osiedlowego sklepu z Frankiem w nosidle i pani w sklepie z udawaną troską orzekła, że on się męczy. Młody się kręcił, bo widział więcej niż w wózku, po prostu.
Prześlij komentarz